Było to dla nas wielkim szokiem i niedowierzaniem, że można było nas tak potraktować …

Studio Budza to drużyna, która przebojem podbiła polskie boiska 3×3 i zdobyła niespodziewanie Mistrzostwo Polski 3×3 pokonując w finale utytułowaną Energę 3×3 Gdańsk. W nagrodę zwycięzcy odebrali upragniony bilet na World Tour w Pradze. Jak się jednak okazało nie był to bilet na turniej główny, lecz jedynie kwalifikacje…

Koniec końców Studio Budza, mimo heroicznej postawy minimalnie odpadła z turnieju, zostawiając jednak po sobie bardzo dobre wrażenie. Przy identycznym bilansie wszystkich drużyn (1-1) zabrakło jedynie 2 punktów do awansu. Chcieliśmy dowiedzieć się jak zawodnicy Mistrza Polski oceniają zamieszanie związane z nagrodą oraz udziałem w turnieju klasy Masters.

Wynik pierwszego spotkania Studio Budza z zespołem The Hague.

Piwot.pl: Jak realnie ocenialiście swoje szanse jeszcze przed wyjazdem do Czech?

Studio Budza: Każdy turniej to walka o najwyższe stopnie podium. Nie ocenialiśmy jakie mamy szanse tylko po prostu chcieliśmy zdobyć jak najwyższy cel, sprawdzić się w tak potężnie obsadzonym turnieju.

Piwot.pl: Czy zaskoczeni byliście poziomem przeciwników podczas kwalifikacji?

Studio Budza: Nie. Przeciwnicy byli w zasięgu i prezentowali podobny poziom do naszego, lecz niestety małe szczegóły miały tutaj duże znaczenie.

Piwot.pl: Co zadecydowało o braku awansu do turnieju głównego?

Studio Budza: Tak naprawdę chyba skupienie na wykonywanej pracy, bo co za tym poszło – brak zastawienia w kluczowych momentach oraz rzuty za dwa punkty ze słabą skutecznością. Ogólnie cała drużyna nie zagrała na takim poziomie jaki potrafi prezentować.

Piwot.pl: Co dał Wam udział w krótkim, ale jednak turnieju tak dużej rangi?

Studio Budza: Dużo doświadczenia. Naukę, że zawsze trzeba grać do końca i pamiętać, że każdy rzucony punkt jest na wagę złota, bo przez to właśnie nie udało się przejść dalej. Jednak uczymy się, nabieramy doświadczenia i gramy dalej!

Wynik drugiego spotkania Studio Budza z zespołem Antwerp.

Piwot.pl: Zostawiając występ w Pradze z boku, jak zareagowaliście na informację o tym, że nagroda główna za Mistrzostwo Polski, czyli awans na turniej WT, daje możliwość gry, ale tylko kwalifikacjach. Czy poczuliście się oszukani?

Studio Budza: Było to dla nas wielkim szokiem i niedowierzaniem, że można było nas tak potraktować. Dowiedzieliśmy się dopiero dwa dni przed turniejem głównym, że nie jest to bilet do fazy grupowej tylko na kwalifikacje, mimo że prawdopodobnie wiadomo było o tym już dużo wcześniej. Szkoda, że za Mistrza Polski dostaliśmy tak marną nagrodę.

Piwot.pl: Czy patrząc realnie uważacie, że udział w kwalifikacjach jest adekwatną nagrodą za Mistrzostwo Polski? Może decyzja FIBA wcale nie była przypadkowa?

Studio Budza: Naszą główną nagrodą było zdobycie tytułu Mistrza Polski 3×3 i z tego jesteśmy wszyscy zadowoleni i dumni. Jeżeli spojrzymy na nagrody to były to decyzje organizatorów, ale tak jak wspominałem przykre jest to, że zdobywamy bilet, którego już nie było. Nikt nam o tym nie powiedział, że w nagrodę za tytuł kraju dostajemy zwykłą kwalifikację i nic więcej.

Piwot.pl: Jakie są dalsze plany SB na ten sezon i czy w podobnym zestawieniu planujecie atakować kolejny?

Studio Budza: Póki co skupiamy się na tym sezonie, aby go dokończyć w jak najlepszym stylu. Drużyna się trochę rozpada, bo jak wiadomo zaczynają się przygotowania do sezonu 5×5 i nie każdy ma taka swobodę, aby moc brać dalej udział w 3×3, lecz nie składamy broni i walczymy dalej, a co na przyszły sezon to zostawimy trochę tajemnicy, żeby każdy się zastanawiał w jakiej formie będzie StudioBudza!