Kuba Orłowski i Hutnik Warsaw 3×3 – Ugraliśmy wszystko co się dało!

Mimo, że karty na polskim rynku 3×3 od lat rozdają te same nazwiska, to jednak na przedpolu konkurencji też dużo się dzieje. W zakończonych niedawno Mistrzostwach Polski 3×3, którego wielki finał odbył się w Katowicach, na podium, poza Reprezentacją Polski 3×3, uplasowały się także ekipy Planet Team oraz Hutnik Warsaw 3×3.

Fot.: yukaphoto.com.pl

Kuba Orłowski to obok Alexa Shcherbatiuka, Przemysława Słoniewskiego i Rafała Pstrokońskiego jeden z bohaterów Hutnika Warsaw 3×3, brązowego medalisty Mistrzostw Polski 2021. Gracz z bardzo dużym doświadczeniem 3×3 w tym roku podbił także serca widzów 3×3 realizując się znakomicie jako ekspert w studio TVP Sport podczas transmisji Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Jeżeli jesteście ciekawi jak człowiek „z podwórka” widzi rolę eksperta w telewizji, co zrobić by 3×3 był opłacalny i jakie to uczucie zdobyć brązowy medal Mistrzostw Polski zapraszamy do lektury poniższego wywiadu.

Piwot 3×3: Jak czujesz się jako brązowy medalista mistrzostw Polski? Był to szczyt marzeń, czy mimo niezwykle mocno obsadzonego turnieju czuliście, że mogliście wywalczyć więcej?

Kuba Orłowski: To mój największy sukces sportowy w życiu. Zostanie medalistą Mistrzostw Polski w dyscyplinie olimpijskiej to spełnienie moich marzeń, szczególnie biorąc pod uwagę przebieg turnieju i to z jakimi markami przyszło nam się w jego trakcie zmierzyć. Uważam, że ugraliśmy wszystko co się dało. Wydaje mi się też, że nasz brąz ze wszystkich rozdanych na tym turnieju medali smakował najlepiej.

Fot.: yukaphoto.com.pl

Jak skomentowałbyś ostatnie sekundy meczu z aktualnym wtedy Mistrzem Polski. Sporo kontrowersji wyrosło wokół tego spotkania i samej końcówki, Studio Budza ocenili to bez ogródek jako skandal.

Dla mnie prywatnie ta sytuacja jest bardzo słaba. Po pierwsze dlatego, że na facebooku Studio Budza sytuacja została przedstawiona w przekłamany sposób. Na transmisji w internecie do końca meczu jest 13,2 sekundy – później Budza bierze czas i na zegarze transmisji robi się lekko ponad sześć sekund. W rzeczywistości zegar pokazywał coś koło 9 sekund. Marcin Zarzeczny zdobywa punkty, po czym Alex Shcherbatiuk rzuca buzzera jak najbardziej w czasie. Ani sędziowie boiskowi, ani stolikowi nie zawinili – co sugerowali gracze Studio Budza. Alex wyciągnął nam mecz, a w dogrywce doświadczenie było po naszej stronie i udało się to spotkanie wygrać. Było to w 100% zasłużone zwycięstwo Hutnika. Jedynym skandalem w tym meczu było zachowanie przegranego zespołu w stosunku do sędziów po meczu.

Fot.: yukaphoto.com.pl

Jeszcze niedawno, gdy pisałem pół żartem pół serio, że celujesz w Kadrę odpisałeś, że na Reprezentację jesteś „za krótki”. Czy po ostatnich Waszych sukcesach inaczej już na taką perspektywę patrzysz?

Możliwość wystąpienia w Reprezentacji Kraju jest marzeniem każdego sportowca, na pewno jednym z moich. Ogromnie cieszę się z sukcesu Hutnika i mogę z pełną świadomością powiedzieć, że ten brązowy medal był dla nas wszystkich ogromnym kopniakiem do jeszcze większej pracy. Trener Renkiel wybiera do Kadry najlepszych, jeśli uzna, że jest tam miejsce dla mnie to ja ze swojej strony na pewno będę przygotowany na 100%.

Fot.: yukaphoto.com.pl

Igrzyska Olimpijskie już za nami, było to wielkie doświadczenie dla naszej Kadry 3×3, ale i dla Ciebie jako eksperta 3×3 w studio. Jak czułeś się jako komentator? Zobaczymy Cię jeszcze w tej roli?

Chciałbym zacząć od tego, że występ na IO i 7 miejsce jest ogromnym sukcesem. Uważam, że kibice docenią to osiągnięcie dopiero po czasie – taką też narrację prowadziłem w studio TVP. Jeżeli chodzi o te pięć dni w studio to była to niesamowita przygoda – zobaczyć jak wygląda realizacja na żywo, poznać reporterów i sportowców, których widziałem do tej pory tylko oglądając telewizję. Czułem bardzo dużo stresu – mnóstwo świateł, program na żywo, każde słowo trzeba ważyć po kilka razy żeby powiedzieć to co się myśli i nie dać przy okazji żadnej gafy.

Stres to jedno, ale ogromna satysfakcja to drugie – dostałem mega pozytywny feedback, od ludzi ze środowiska i od widzów, którzy dopiero pierwszy raz oglądali 3×3. Najważniejsze dla mnie było przybliżyć dyscyplinę zwykłemu „Kowalskiemu” w taki sposób, żeby zrozumiał specyfikę sportu i przy następnej okazji włączył w telewizji koszykówkę 3×3 zamiast meczu piłki nożnej i mam nadzieję, że chociaż w jakimś stopniu mi się udało. Uważam, że telewizja powinna pójść za ciosem (koszykówka 3×3 miała drugą największą oglądalność ze wszystkich dyscyplin zespołowych na IO) i pokazywać więcej koszykówki 3×3. Bardzo możliwe, że zbliżające się ME w Paryżu będą transmitowane w telewizji. Jeśli się uda to bardzo prawdopodobne, że znów będę mieć okazje zostać „ekspertem” telewizyjnym.

Fot.: materiały własne Kuby Orłowskiego

Jakie są Twoje/Wasze plany odnośnie koszykówki 3×3? W kraju jesteście już w ścisłej czolowce. Co dalej?

Realizacja naszych wszystkich planów jest możliwa dzięki pomocy jaką otrzymujemy od sponsorów. Ich wsparcie ma duży wpływ na nasz rozwój. W tym sezonie planujemy jeszcze kilka turniejów w kraju – każdy z nas powoli zaczyna okresy przygotowawcze do sezonu 5×5. W przyszłym roku chcemy zaliczyć kilka turniejów zagranicznych, naszymi cichymi marzeniami są występy na turniejach rangi challenger i rywalizowanie z najlepszymi.

Fot.: Kuba Skowron

Wracając do Tokio. Czy uważasz, że udział Polaków na Igrzyskach Olimpijskich i niezwykle emocjonujące, wręcz dramatyczne mecze przełożą się na wzrost popularności 3×3 w kraju? Finał Mistrzostw Polski w Katowicach oglądał komplet publiczności!

Uważam, że największy wpływ na wzrost popularności 3×3 miał sam występ Polskiej Reprezentacji na IO. Wszystkie mecze, nie tylko te Polaków były bardzo zacięte i uważam, że kibic koszykówki woli obejrzeć spotkanie 3×3, które trwa około 15 minut, gdzie ciągle coś się dzieje, zamiast zarywać noc dla 3,5 godzinnego meczu NBA. Teraz czas na świadomych sponsorów, którzy zainwestują w organizację turniejów wysokiej rangi.

Fot.: yukaphoto.com.pl

Czy biorąc pod uwagę przewagę jaką wnieśli wysocy gracze na Igrzyskach (Karpenkov, Hu) spodziewasz się takiego trendu w przyszłości także w naszej kadrze? Mamy przecież dominującego wysokiego z doświadczeniem 3×3 Piotra Niedźwiedzkiego.

Moim zdaniem „idealna drużyna 3×3” to 4 zawodników około 195cm z pozycji „2-3″. Dobrze broniący i z rzutem. Tacy zawodnicy są najbardziej uniwersalni. Wysocy zawodnicy poza swoimi niezaprzeczalnymi walorami mają też wpływ na organizacje gry w obronie, która jest często dostosowana pod nich i jest trudna, ponieważ jest „wbrew” przyjętej rotacji w obronie i trudno się do takiej obrony przyzwyczaić. Nie uważam, że Karpenkow zrobił dużą różnicę. Hu – owszem wyglądał nieźle, ale nie miał za bardzo z kim grać – stąd zdobywał mnóstwo punktów – z drugiej strony Hu to zawodnik, który w lidze chińskiej notuje statystyki na poziomie 20+ punktów i 10+ zbiórek – także jakość jego gry nie była przypadkowa. Piotrek Niedźwiedzki poza wzrostem i doświadczeniem całkiem nieźle rzuca zza łuku co jest bardzo istotnym plusem. Nie mówiłbym tu o trendzie tylko o świadomych wyborach trenerów (Rosjanie grają tym składem od 6 lat, a Chińczycy zainwestowali w zawodników z najwyższego poziomu krajowych rozgrywek 5×5). Decyzja o powołaniu Piotrka Niedźwiedzkiego należy do trenera Renkiela.

Fot.: materiały własne Kuby Orłowskiego

Czy widzisz sposób na przełamanie pewnego impasu blokującego rozwój konkurencji 3×3, która ma problemy, by być opłacalna dla zawodników, szczególnie tych niefinansowanych przez PZKosz – mam na myśli Kadrę. Jakiś czas temu hiszpańska Girona wyszła z inicjatywą powołania sekcji 3×3 pod swoją marką. Może to jest metoda?

To bardzo skomplikowany temat. Na dziś z koszykówki 3×3 żyje może 100 osób na świecie. To zawodnicy/zawodniczki najlepszych zespołów rywalizujących o ogromne sumy na turniejach wysokiej rangi. Aby zawodnicy koszykówki 3×3 w Polsce mogli zarabiać z grania musi powstać cały system. Począwszy od szkoleń dla trenerów przez szkółki 3×3 po rozgrywki młodzieżowe – następnie liga seniorska. Łatwo powiedzieć, ale na pewno nie będzie łatwo zrobić. Całe szczęście mamy w kraju wielu pasjonatów 3×3. Najważniejsza tutaj jest świadomość sponsorów – uważam, że przy ich pomocy w przeciągu 5-10 lat powstanie w Polsce Liga 3×3, w której będą grać zawodnicy grający tylko w 3×3 (już nie w 5×5). Co do Girony to bardzo szanuję każdą pomoc. Myślę, że nie ma tu idealnego rozwiązania. To co przyciąga najlepszych zawodników do 3×3 to nagrody. Tu dam przykład cyklu turniejów organizowanego 2 lata temu w Holandii – możliwość wygrania 30 tysięcy Euro w każdym z turniejów spowodowała partycypacje reprezentantów Holandii z 5×5 i innych gwiazd ligi holenderskiej.

Kończąc nie mogę nie dopytac jakie są Wasze plany na najbliższe dni? Sezon powoli dobiega końca, a Wy zaczęliście się rozpędzać.

Chciałbym napisać, że w końcu czas na odpoczynek po 12 wekendach poza domem i całkowitym brakiem odpoczynku (każdy z nas pracuje w tygodniu) ale skłamałbym. Po Katowicach była chwila na świętowanie w gronie sponsorów i najbliższych. Przed Nami turnieje w Kaliszu, Warszawie i Cieszynie i to co koszykarze lubią najbardziej okres przedsezonowy 5×5.

Fot.: yukaphoto.com.pl

Przeczytaj także:

https://www.facebook.com/Piwot3x3

Related Posts

© 2021 piwot.pl - Theme by WPEnjoy · Powered by WordPress