Pierwszy FIBA3x3 WT Polaków zakończony już na kwalifikacjach.

Nie udał się Polakom debiut w tegorocznych rozgrywkach FIBA 3×3 World Tour. Drużyna pod nazwą Warsaw w składzie Hicks, Pawłowski, Zamojski i Rduch odpadła już na etapie kwalifikacji.

Fot.: FIBA 3×3

Wielu czekało na odkucie po nieudanym występie Polaków podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio, gdzie mimo ostatecznie słabego wyniku i braku awansu do fazy pucharowej oceny co do formy były trudne. Głównie z tego względu, że każdy praktycznie mecz mógł paść łupem Polaków, a losy zwycięstw ważyły się do ostatnich sekund. Odpowiedzią co do formy naszych Reprezentantów po Igrzyskach, ale też przed arcyważnym turniejem Mistrzostw Europy, który już za 11 dni w Paryżu, miał być turniej World Tour w Debreczynie.

Dobre złego początki

Występ na Węgrzech, był efektem zwycięstwa naszej drużyny w turnieju o Mistrzostwo Polski, który odbył się w Katowicach. Bilet dawał możliwość gry nie w samym turnieju, ale w kwalifikacjach. Aby awansować do fazy grupowej trzeba było pokonać rywali z Francji oraz Słowenii.

Zadanie wydawało się całkiem realne, nie mówiąc łatwe, bo w tej dyscyplinie można przegrać i wygrać z każdym.

Pierwsze spotkanie z ekipą francuską bardzo dobrze się oglądało. Polacy efektownie weszli w turniej pokonując przed czasem Paryżan 21-13. Mecz zupełnie nie przypominał spotkań, które mieliśmy przyjemność oglądać podczas Igrzysk, wreszcie była drużynowość, świeżość, skuteczność, flow i brak większych błędów. Nic nie zapowiadało wcześniejszego wyjazdu Polaków z Debreczyna, a takie akcje tylko rozbudziły nasze nadzieje na końcowy sukces.

W kolejnym meczu grupy kwalifikacyjnej Słoweńcy podobnie jak Polacy gładko pokonali Francuzów, więc awans do fazy grupowej miał rozstrzygnąć się w ostatnim spotkaniu. Niestety mimo kilku świetnych highlightsów Przemka Zamojskiego Słoweńcy cały czas byli o krok przed Polakami. Nie można mówić tu o jakiejś klęsce, bo do ostatnich sekund walczyliśmy o wygraną, dochodząc rywala do stanu 18-19, jednak mimo wszystko mecz ten przegraliśmy i co tu dużo mówić obeszliśmy się smakiem debiutu Polaków World Tourze.

Co dalej?

Wielka szkoda, że nie udało się wejść do fazy grupowej. Nie zdobyliśmy jakże cennych punktów rankingowych i nie wzmocniliśmy się mentalnie przed FIBA 3×3 Europe Cup. Niepokojący jest fakt, że drużyna, która pokonała Polaków dostała tęgie lanie w grupie 11-21 z Šakiai oraz 8-21 z Amsterdamem. Grupa C okazała się swoją drogą niesamowicie mocna, gdyż obie drużyny wcześniej rozstawione doszły do półfinałów zajmując 3 i 4 miejsce.

Rozczarowujący jest mimo wszystko występ Polaków i to na kilkanaście dni przed Mistrzostwami Europy 3×3, które odbędą się w Paryżu. Czy do Francji pojedzie skład jaki widzieliśmy w Debreczynie? Zapewne tak, ale trener Kadry Piotr Renkiel ma nie lada zadanie, aby w głowach poukładać i na świeżości wejść w tak ważny i być może ostatni turniej w takim zestawieniu. Sezon powoli się kończy, czas rozliczeń zbliża i jestem pewien, że jakieś decyzje personalne będą miały miejsce.

Fot.: FIBA 3×3

Dunk & Shoot-Out Contest

Mimo, że Paweł Pawłowski jest bardzo dobrym strzelcem z dystansu i to on trzymał poziom w tym aspekcie podczas Igrzysk Olimpijskich, to jednak nie przywykliśmy do jego udziału w turniejach Shoot-Out Contest. Zwykle bryluje w nich Mike Hicks, jednak Paweł pokazał się z całkiem dobrej strony. Do finału nie awansował, a turniej ostatecznie wygrał Arvin Slagter z Amsterdamu.

Fot.: FIBA 3×3

Reprezentacja Polski nie była jedynym przedstawicielem naszego kraju w Debreczynie. W turnieju wsadów brał udział także Rafał „Lipek” Lipiński, który niestety mimo znakomitej formy nie zdobył ostatecznie tytułu. Zwycięstwo było bardzo blisko, jednak 720 ostatecznie nie weszło i nagrodę główną zgarnął Vadim „Miller” Piddubchenko z Ukrainy.

Fot.: FIBA 3×3

Przeczytaj także:

Szczegóły dotyczące turnieju, statystyki i końcową klasyfikację możecie sprawdzić na stronie FIBA3x3.

https://www.facebook.com/Piwot3x3

Related Posts

© 2021 piwot.pl - Theme by WPEnjoy · Powered by WordPress